Myślisz, że kontrolujesz swoje życie? Twoja świadomość może cię oszukiwać!

W przestrzeni rozwoju osobistego i duchowego bardzo często słyszymy, że możemy wszystko zaplanować, zaprojektować i świadomie wykreować swoje życie. To hasło brzmi kusząco, daje poczucie sprawczości i kontroli. Ale czy jest prawdziwe? W tym artykule chcę zaprosić cię do głębszego spojrzenia na to, czym jest świadomość, jakie są jej rzeczywiste zadania oraz dlaczego mit świadomego kreowania rzeczywistości może być nie tylko mylący, ale i obciążający.


Nie ignoruj swojego wewnętrznego dziecka – to ono kieruje twoimi decyzjami!

Aby dobrze zrozumieć relację między świadomością a podświadomością, warto posłużyć się metaforą góry lodowej. Podświadomość stanowi jej ogromną, ukrytą część zanurzoną pod powierzchnią wody, natomiast świadomość to jedynie niewielki czubek widoczny ponad taflą oceanu. Proporcje między nimi są wyraźne — około dziewięćdziesięciu procent naszej aktywności to procesy podświadome, a zaledwie dziesięć procent to to, co nazywamy świadomością.

Podświadomość odpowiada za emocje, reakcje, doznania, stany energetyczne oraz za nasze poczucie bezpieczeństwa. Jej głównym zadaniem jest ochrona i zaspokajanie podstawowych potrzeb: przetrwania, miłości, bezpieczeństwa i zdolności funkcjonowania w świecie. Działa automatycznie, często schematycznie, trochę jak dziecko, które nie dorasta wraz z nami biologicznie. Niezależnie od tego, czy mamy dziesięć, czy dziewięćdziesiąt lat, nasze wewnętrzne dziecko reaguje w ten sam sposób i potrzebuje opieki.

I właśnie tutaj pojawia się rola świadomości. Świadomość to intelekt, rozum, zdolność analizowania, porównywania i orientowania się w rzeczywistości poprzez zmysły. Jej pierwszym zadaniem jest organizowanie naszego życia w świecie — planowanie, podejmowanie decyzji, dostosowywanie się do praw, które rządzą rzeczywistością. Drugim, znacznie trudniejszym zadaniem, jest opieka nad podświadomością: zauważanie jej komunikatów, weryfikowanie przekonań i regulowanie reakcji emocjonalnych.


Dlaczego nie jesteś w stanie wykreować życia, o jakim marzysz? Prawda cię zaskoczy.

Choć te zadania brzmią prosto, w praktyce okazują się dużym wyzwaniem. Bardzo często nie dostrzegamy własnych emocji, ignorujemy sygnały płynące z ciała, nie zauważamy powtarzających się wzorców w relacjach czy nieadekwatnych reakcji. Tymczasem prawdziwy rozwój duchowy nie polega wyłącznie na medytowaniu czy pracy z technikami, ale na uważnym przyglądaniu się sobie w codziennym życiu — temu, co czujemy, jak reagujemy i dlaczego działamy w określony sposób.

Relacja między świadomością a podświadomością działa jak sprzężenie zwrotne. Podświadomość nieustannie wysyła nam sygnały — poprzez emocje, sny, objawy w ciele czy powtarzające się sytuacje. Świadomość nie ma jednak bezpośredniego wpływu na uczucia czy obrazy senne. Nie możemy ich kontrolować intelektem. Możemy natomiast zająć się wzorcami, które te sygnały generują, i to właśnie jest właściwy obszar pracy świadomej.

W tym miejscu warto jasno powiedzieć: świadome kreowanie rzeczywistości nie jest zadaniem świadomości. Intelekt nie jest kreatorem. Nie posiada nieograniczonych narzędzi, nie potrafi przewidzieć wszystkich skutków działań, nie jest w stanie przekroczyć ograniczeń ciała, czasu czy własnych doświadczeń. Możemy planować, wyznaczać cele i do nich dążyć, ale realizacja planu nie jest równoznaczna z kreowaniem rzeczywistości.


Manifestacja to mit? Odkryj, co naprawdę tworzy twoją rzeczywistość.

Często jako dowód kreowania podajemy sytuacje, w których coś zaplanowaliśmy i to się wydarzyło. W rzeczywistości był to proces realizacji celu w granicach znanych nam schematów i doświadczeń. Gdy wydarza się coś, co wykracza poza te schematy, nazywamy to cudem. Tymczasem bardzo często są to efekty działania naszej najwyższej części — nadświadomości, o której opowiem szerzej w kolejnym materiale.

Mit świadomego kreowania rzeczywistości bywa szczególnie atrakcyjny, ponieważ odpowiada na naszą potrzebę kontroli i wpływu. Niestety może też prowadzić do rozczarowania, poczucia winy i frustracji, gdy życie weryfikuje nasze plany. Prawda jest taka, że nie kreujemy życia z poziomu intelektu. Kreacja zachodzi, ale na zupełnie innych zasadach i z innego poziomu.

Kim jestem i jak mogę Cię wesprzeć

Towarzyszę w procesach wewnętrznej transformacji. Pracuję z osobami, które stoją na granicy starego i nowego życia — po stracie, kryzysie, traumie lub głębokim przebudzeniu. Pomagam zrozumieć sens doświadczeń, domknąć przeszłość i odzyskać wewnętrzną spójność.

Oferuję:

Indywidualne sesje 1:1 w zakresie ustawień Hellingerowskich, odczytów rodowych oraz pracy z polem morficznym, a także wsparcie w procesie żałoby, wychodzenia z traumy i kryzysów egzystencjalnych. Pracuję również z podświadomością i nadświadomością oraz prowadzę sesje intuicyjne.

Działam głęboko i konkretnie, bez nadmiaru ezoteryki — z uważnością, szacunkiem i mocnym osadzeniem w realnym życiu.

Jeśli czujesz, że Twoje stare życie już się skończyło, a nowe jeszcze się nie uformowało — jesteś w dobrym miejscu.

Bernadetta

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *